Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sa. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 grudnia 2016

Migracje i ich tajemnice...



Za chlebem

Obserwowałam
jesienny odlot ptaków
i ich podniebne manewry
może to były jaskółki lub jerzyki
gromadziły się mniejszymi stadkami
zataczały wielkie koła czekając na pozostałe
dolatywały kolejne tworząc większe i większe
w takich gromadach wzbijały się wysoko
i oddalały w stronę południowego wschodu
niczym czarne chmury kłębiły się i przemieszczały
błyskawicznie w jakimś zaczarowanym porządku
nie zderzając nie dotykając się nawet odlatywały
ze swoich polskich lęgowisk do innej ojczyzny
nie dlatego że chłody ale że znika pożywienie
i do końca listopada nabierają pewności
że u nas może im być tylko gorzej

Jakże wymowne że nawet ptaki
migrują „za chlebem” tam
gdzie łatwiej go zdobyć











Z uznaniem patrzę na inne
(jak sikorki szpaki jemiołuszki)
które zimują u nas mimo trudów
żywiąc się owocami jemioły i jarzębiny
pamiętam o tym i w czasie mrozów
wyciągam do nich dłoń z ziarnem
I okruszkami...


Wrocław 30 listopada 2016 r.