Ciąg dalszy "Jubileuszowych Wspomnień" z 2013 roku
.............................................................................
(nie mogłam zmieścić całości 2013 roku w jednym ciągu, dlatego tu mamy odcinek 2.) zaczynający się od półrocza, a początek tzn odcinek 1) tego samego 2013 roku jest zamieszczony tydzień wcześniej - z datą 13 maj i jest równie ciekawy, a może bardziej? cofnijcie się i zobaczcie to...)
..............................................................................................................................
Jeszcze przed wakacjami mieliśmy przyjemność posłuchać wrażeń Krysi Kowalskiej ze spotkania w Brukseli z panią poseł Lidią Geringer (wtedy nie miało znaczenia z jakiej partii się wywodziła i szczerze mówiąc ja nie wiem tego do dzisiaj, bo akurat nie to było ważne), ale wszyscy cieszyliśmy się że zdarzyło się coś tak bardzo miłego naszej Koleżance.. Spotkanie było kameralne, na forum naszego Stowarzyszenia w Sektorze3. Krysia prezentowała nam zdjęcia z miasta Bruksela i z okolic Parlamentu Europejskiego, a prezentację filmowo/slajdową okrasiła własnymi uroczymi komentarzami. Bardzo to było miłe ciekawe i ...
 |
| W tym czerwonym żakieciku to właśnie Krysia K. To było chyba 5 lecie wstąpienia Polski do UE (?) | | |
Osobiste zaproszenie Krysi na owo spotkanie do Brukseli..
 |
Otrzymaliśmy od Krysi pełno ciekawych materiałów dot. organizacji Unii i Parlamentu Eur..
W początkach lipca odbyła się kolejna tym razem znacznie większa uroczystość mianowicie "Wieczór z Poezją"
połączony z powitaniem lata oraz z zakończeniem lektoratu
z języka niemieckiego |
(prowadzonego wówczas przez naszego wolontariusza A.Karskiego).
W imprezę zaangażowali się słuchacze lektoratu i nie tylko.
Wydaje się więc że dlatego wypadła tak dostojnie, godnie i wspaniale.
Miałam zaszczyt prowadzić ten wyjątkowy wieczór. Mam nadzieję że pamiętacie, jeśli nie wszyscy, to niektórzy na pewno, a wszyscy przypomnijmy sobie tę piękną uroczystość ...
 |
to stolik ze stylizowanym drzewem wiedzy "dobra i zła",
którym miota wicher namiętności literackich...
poniżej palił się Kaganek Oświaty |
|
|
|
 |
To był kącik promujący inną dziedzinę sztuki - taniec,
i tam wisi portret naszej sławnej przedwojennej tancerki |
 |
Wszystkie rekwizyty były nasze - nie były wypożyczane z żadnego teatru...
(uszczegółowienie dotyczyło pytań w tej sprawie) |
Taki wspaniały wystrój urządziliśmy i takie akcesoria zgromadziliśmy z pomocą Krysi Niemiec w naszej s.konferencyjnej na ten cudowny wieczór. Było lirycznie i romantycznie...Sprawdźcie tylko głębokość mojego dekoltu, sama jestem obecnie zadziwiona tym faktem...
ALE? TO SIĘ WYDARZYŁO!
Uczestniczyli przedstawicielki Urzędu Miasta, Fundacji Dobrych Dzieł skąd dzieci miały artystyczny występ dla nas, inni zaproszeni goście to Stow. Popowiczanie i Fund. Aktywny Senior oraz Przedstawiciele z Dominikańskiej wtedy Centrum Seniora...
Pomysł na Życie był współorganizatorem imprezy. Głównym Organizatorem była Fundacja Umbrella z Grzesiem Tymoszykiem na czele, który bardzo nam kibicował.
Wszyscy byli zachwyceni...
Można ? Można!
prezentowana poezja dotyczyła miłości, tematyki wiosny, lata, pochwały życia itp.
..........................................................................
ja swój wiersz pt Serce Matki przeczytałam i się rozpłakałam
(trema mnie zjadła, zresztą jak zwykle...)
ale i tak było przecudnie!
Fajnie byłoby coś podobnego powtórzyć.
 |
| Wtedy ok 10 osób prezentowało wiersze różnych wspaniałych poetów polskich.. |
 |
| Sabinka Górna pomagała mocno w całej organizacji i w symbolicznym poczęstunku, który wtedy okazał się niezbędny dla zaproszonych gości spoza Sektora, Był eleganckim domknięciem wieczoru. |
Pan Grzegorz Tymoszyk dziękując powiedział w podsumowaniu, że życzyłby sobie więcej tak pięknych i godnych(!) uroczystości w "podwojach" swojej Fundacji. Wszystkim się podobało.
Piękne zdjęcia wykonała nasza sympatyczka,
moja ulubiona koleżanka
Antonina Kazuń.
Kolejnym wydarzeniem była
prezentacja dokonana właśnie przez Antonię Kazuń
z jej osobistych wycieczek po Ukrainie i po Huculszczyźnie. Warunki tamtejszych Krain, ich surowy klimat, uroda przyrody i niezwykle życzliwi ludzie tak nas urzekły, że poprosiliśmy o "dogrywkę" i też się odbyła z pogłębieniem tematyki o wycieczkę w północne okolice Rosji wraz z częścią Uralu...
(więcej o aktywności Antonii dla PnŻ w "czytaj więcej"
........................................
Moja mała dygresja:
I to jest właśnie to, co nas tak ciekawi w spotkaniach np. z naszą Renią. Musimy to kultywować, możemy nawet zrobić ogłoszenie w Sektorze3 i zapraszać więcej osób np z Tratwy i nie tylko...
...................................................................
To jest fotka z wycieczki statkiem po Odrze (zaplątała się, usunę w aktualizacji)...
Połoniny Ukrainy -
Czyż sam tytuł prezentacji nie brzmi jak dobry utwór literacki.. ?
Czuje się tamten umiarkowany klimat, jest chłodno, surowo ale jakże pięknie..
 |
| Po prezentacjo była kawka, woda min. i kruche ciasteczka, no i długie zgłębianie tematu i gadanie, gadanie... |
Inną fajną atrakcją była właśnie wycieczka statkiem po Odrze, ja nie uczestniczyłam, ale fotki są tak ładne że je przestawię bo pewnie impreza też musiała być udana...
 |
| Czyż ten nasz kochany Wrocław nie jest najpiękniejszy na całym świecie? |


To jest ujęcie z Wieży Widokowej na balkonach Katedry
.................................................................................
....................... Ot przerywnik jesienny ........................
1 wrzesień 2013 r.
J e s i e ń
oraz
Pejzaże jesienią malowane
Niebo
jesienne...
I jesienne
mkną chmury
Chłodny stalowy ich kolor…
Jeszcze nie
wybarwione złotem liście
Jeszcze nie
zerwane winogronowe kiście
Jeszcze nie
szeleszczą liściowe dywany
Jeszcze ptaki czekają na jesienny odlot
Jeszcze
przyczajony gdzieś dojrzewa owoc
Jeszcze
letnich zdarzeń nie domknięty
Krąg..
A już
żegna się z nami lato...
I nie mamy niestety wpływu na to
Że dni
codziennie stają się krótsze
Że słońce
straciło swój największy żar
Że już
jesień przegląda się w jezior lustrze
Że upojne
letnie noce pod chmurką
Utraciły
swój romantyczny czar
Ale wszystko
co się wydarzyło
Zapisane mam
w sercu na zawsze
Nie zagubię
nigdy tych wrażeń
Nie
zapomnę i nic nie stracę
Pozostaniesz
ty lato ze mną
Do
następnego roku do lata
Tak się już w życie moje
I w moją
codzienność
W p l a t a s z .
Las pachnący grzybami
I błyszczące
mokre kasztany
To jesień
stojąca właśnie u progu..
Niech więc najbardziej nas zaskoczy
Swoim
spokojem, urodą i kolorami
Pastelowymi,
złotymi, ciepłymi
Smakiem
dojrzałych owoców
Niech będzie piękna (!)
I długo taka zostanie
Z nami...
BABIE LATO 2010
Jesień już zawsze będzie symbolem
Naszego wspólnego Babiego Lata
Które zaplotło nas w nić pajęczą
I trwa już cudowne trzy lata.
( tak pisałam dla Was w 2013 roku)
|
.................................................................... |
|
|
|
Oto przedostatnie jesienne już wydarzenie roku 2013
Andrzejki nasze niezwyczajnie radosne
to pierwsza z dwóch jesiennych imprez...
 |
| To nasz wspaniały kwartet i rok 2013 |
 |
...nie, nie, ja wcale nie deklamuję poezji, tylko opowiadam"świński" kawał,
który mi się szczęśliwie przypomniał
co w moim wydaniu nieczęsto się zdarza... |
Czemu koleżanki się śmiały z mojej czapeczki nie wiem, przecież wg mnie była całkiem całkiem...
Utkałyśmy niezwykły krąg w tzw "przykucu" aż się nagle zawalił i po części na dupeczkach przykucowy krąg wylądował. Kamerka w tym momencie pstryk i jest wiekopomne dzieło.
Dobrze się czasem zdrowo pośmiać...
Czyż to nie jest "'andrzejkowe" grono???
Już "na oko" widać że TAK>>>
Trochę się działo tego popołudnia (wow!), a w końcu wypucowałyśmy na błysk salę, kuchnię, nawet siebie gdy się okazało, że też trzeba było, i... tanecznym krokiem wracałyśmy do domków (każdy do swojego)!
Ostatnim znaczącym wydarzeniem roku był cudowny
OPŁATEK BOŻONARODZENIOWY
zobaczcie sami...
Jakie piękne są te stroiki
Dzieło artystycznych rąk naszej Basi D.
Było nas w grupie momentami blisko 50, oficjalnie 46 osób...
Było cudownie, Basia Drejer pomogła zrobić piękne bożonarodzeniowe dekoracje i stroiki, my zakupiliśmy białe obrusy, każdy przyniósł co Bóg pozwolił, organizacją dowodziła doskonale Basia Marciniec, a Basia - Prezes, uświetniła tę świętą chwilę opłatkiem i życzeniami, więc ściskałyśmy i tuliłyśmy się jak wariatki, aż łza się w oku kręci wspominając tamten błogosławiony czas i śpiewane kolędy...
Są niezwykłe, bo to są nadzwyczajne "prawdziwki" na słodko, naszej TEREŃKI, które do złudzenia przypominały borowiki lub maślaczki. Bardzo nam się podobały, szkoda było zjadać, ale ponoć były też pyszne...
Kochani tak to było, napisałam parę przemyśleń, analiz i uwag, które tu znaleźć się powinny
dlatego proszę Was bardzo, poczytajcie w spokoju, przemyślcie, może jest coś co się narzuca samo, aby zmienić nasz obecny system współpracy, współtworzenia bloga, współistnienia, może coś poprawić, a może właśnie zmniejszyć aktywność jeszcze bardziej???
Nie wiem pomyślcie nad tym razem ze mną.
Zostawiam Wam drodzy Państwo to co wyżej i to co poniżej (-) pod mądrą rozwagę.
MOŻE JAKIEŚ WAŻNE KOREKTY? UDOSKONALENIA ?
Po to robię te analizy i w tym celu są te piękne wspomnienia.
(W kolejnej III części będą następne lata tj 2014 i dalej) .
cd w "czytaj więcej" i proszę przeczytaj...