środa, 11 lutego 2026

Kiedy ból bywa nie do zniesienia...

 

Krzyk rozpaczy


Dłonie podkładam pod cierpienie
Dotykam swego spełnienia tańcząc -
Chocholi taniec przeznaczenia
W ciszy otulonej szczelnie
Mgłą niewidzenia
Białą








W głowie
Krzyk wielkiej rozpaczy
Niczym dzwon bijący na trwogę
Czasu zatrzymać ni cofnąć się nie da
Droga ciernista i wyboista
Prowadzi dokądś?
Nie wiem








Ciasno zbite doznania zbyt trudne
By je zwyczajnie pominąć. Zapomnieć?
Zmienić się tego już nie da. Brnę po omacku
Gdzie na bezdrożach utrudzonego życia
Wszędzie tam widzę ciebie.. ciebie...
Gdzie tak naprawdę jesteś ?
Gdzie jesteś kochany ??
Gdzie ???










Czasem tak właśnie bywa...
Jesteśmy cudownie dorośli, więc, pozwoliłam sobie...
Komentarz zbyt osobisty byłby i jest zbędny.

Serdecznie pozdrawiam - Majka




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz