Świętych obcowanie
Dzień chłodny, deszczem kropiący.
Obecność nasza na cmentarzu (Osobowice)
liczna.
Inaczej niż kilka dekad do tyłu, kiedy było tu absolutnie pusto.
Mnie nie przeszkadzało, lubię ciche cmentarze, ale dzisiaj było inaczej.
Może dlatego że to dzień wolny od pracy? A może dlatego, że nauczyliśmy się wreszcie świętować również Dzień Zaduszny?
Inaczej niż kilka dekad do tyłu, kiedy było tu absolutnie pusto.
Mnie nie przeszkadzało, lubię ciche cmentarze, ale dzisiaj było inaczej.
Może dlatego że to dzień wolny od pracy? A może dlatego, że nauczyliśmy się wreszcie świętować również Dzień Zaduszny?
Dzień Zaduszny
Gasną światełka
Cisza nastaje
Mrok postępuje
Wielka Obecność
Pomiędzy groby
Wiatrem szeleści i medytuje
Ciesząc się - z nami obcuje
Duszę ogrzewa w ognisku
Serc najczulszych
Jest z nami jeszcze na
krótką chwilkę
Nim w sen spokojny znowu
zapadnie
Gdzieś tam w zaświatach
To obcowanie mimo że
krótkie
Jest dla nas święte
Jest czcią największą
Dla nich utkaną
Z najlepszych wspomnień
Cudownym wieńcem uwitym
Z naszej żarliwej dla Nich
Pamięci i modlitwy
Pozdrawiam Majka
Kochana Majeczko! Zadumałam się nad Twoim wierszem, jego przesłaniem, teraźniejszością, i taka chwila jest bardzo potrzebna. I dzięki Ci za to.
OdpowiedzUsuńZadumana, pozdrawiam serdecznie....
Dzięki Antonia
UsuńCieszę się że jesteś, ja jestem "zasmarkana", więc trochę nieobecna. No i czekam na lepsze czasy. Właśnie miałam mieć szczepienie przeciw grypie, ale nie nadałam się zdrowotnie w poniedziałek do szczepienia. Odroczono mnie do czwartku, jeśli znów się nie nadam, to już gdzie indziej i prywatnie. Ale to nie ważne, jakoś muszę poradzić sobie z takim brakiem odporności. Starość jest czasem przykra...
Pozdrawiam serdecznie Majka
Majko! Pięknie to ujęłaś - jestem pod wrażeniem..! i jakby nie patrzeć - symboliczne ,Pióro Fredry' należy się Tobie! Pozdrawiam serdecznie!
OdpowiedzUsuńJesteś niesamowicie konsekwentny...
UsuńWitaj Czesławie
Myślałam, że dla odmiany wspomnisz tym razem o bardzo modnym ostatnio Noblu. Tymczasem Ty z uporem wartym największej sprawy walczysz dla mnie o symboliczne Pióro Fredry, co powiem Tobie brzmi zdecydowanie bardziej artystycznie i literacko niż Nobel (ilekolwiek nie byłoby to w złotówkach). Ale, ponieważ lubię Olgę Tokarczuk (miałam zaszczyt uczestniczyć w warsztatach literackich przez nią prowadzonych kiedyś tam...) więc się bardzo cieszę z jej nagrody. Jest ciekawym, wspaniałym człowiekiem. Mądrą kobietą i bardzo pracowitą. Zobaczcie kochani, ile my spraw załatwiamy/omówimy przy takiej drobnej skądinąd okazji? I jak tu nie spotkać się z Wami? Zawsze warto ? I miejsce świetne i każda okazja ku temu dobra. Wygadałam co chciałam. Pozdrawiam, i do następnego - Majka