Skuszona patriotyzmem lokalnym czytam (ciągle jeszcze czytam...)
niezwykłe opracowanie Ewy Kobel - Polki , Wrocławianki,
opracowanie liczące 827 stron zatytułowane
"L i s t a O b e c n o ś c i "
czyli 700 Postaci
związanych z dawnym i współczesnym Wrocławiem.
(wydanie z 2017 roku)
"Moją intencją przy pisaniu i wydawaniu tej książki było pragnienie, by nieodpłatnie dotarła ona do jak najliczniejszej rzeszy Wrocławian zainteresowanych swoim miastem. Dlatego też, cały jej nakład przekazuję do bibliotek, organizacji i instytucji promujących dzieje i kulturę Wrocławia" - (napisała wówczas (2017) Autorka - Ewa Kobel..)
Książka podzielona jest na czterdzieści tematycznych działów, w których zawarto nie wszystkie ważne osoby danego działu, ale minimum 17 postaci, (jedne działy prezentują nieco więcej, a inne mniej tych postaci) zasięg bowiem ograniczał zamysł pojemności i możliwości udźwignięcia tego ogromnego bo jednego tomu.
Ewa Kobel jest kulturoznawcą i historykiem. Przez 20 lat uczyła historii w XII L.O. we Wrocławiu. Była wymagająca, ale na jej lekcjach nie było nudy, a zainteresowanie dziejami Polski i świata ogromne. Nie było też wykuwania na pamięć dat bo, jak mówi nauczycielka z powołania, ważniejsze jest pytanie dlaczego, a nie kiedy? We wstępie do Listy Obecności czytamy: "Jednym z najciekawszych, a zarazem najbardziej skutecznych sposobów poznawania historii, zwłaszcza w jej aspekcie lokalym, jest studiowanie biografii osób w taki czy inny sposób z tą historią związanych. Dotyczy to także dziejów Wrocławia, na które składają się również i osobiste losy mieszkających tu i działających w kolejnych stuleciach ludzi." Znajdziemy tu zatem biogramy świętych, duchownych, głów koronowanych i książęcych, ale też postaci przełomów historycznych, architektów, artystów, sportowców i ludzi nauki, także pionierów wielu dziedzin współczesnego Wrocławia
To już druga książka, którą Ewa Kobel oddaje w ręce
czytelników ciekawych historii swojego miasta. Pierwsza to "Patroni
wrocławskich placów, ulic, zaułków". To życiorysy zarówno
postaci historycznych i mitologicznych, świętych, bohaterów literackich, ale
też naukowców i zasłużonych dla miasta dawnych mieszkańców. To ponad pół
tysiąca nazwisk i za każdym z nich kryje się fascynująca historia. Obie
książki wydała na własny koszt i rozesłała do miejsc ( bibliotek, placówek i
instytucji kulturalnych), gdzie każdy będzie mógł po nie sięgnąć i poprzez te
krótkie biografie poznawać także dzieje Wrocławia.
Prywatnie:
Jest tutaj tyle i tak wspaniałych postaci ze świata kultury, medycyny, architektury, historii, są też nobliści, literaci (A. Fredro czy prof. Miodek), kosmonauci (Mirosław Hermaszewski) i wiele innych wspaniałych postaci, ale mnie urzekły: życiorys i informacje o Karolinie Piastównie - otóż po śmierci Kazimierza Wielkiego w 1370 roku wygasła królewska linia Piastów. Linie dynastyczne tzw. boczne Piastów najdłużej funkcjonowały jako Piastowie Śląscy, gdyż była tu najbardziej rozkrzewiona gałąź dynastii Piastów, a że schodzili z kart dziejów - to tylko brak było męskiego potomstwa. linia wrocławska np. zanikła już w 1335 r, najdłużej trwała linia legnicko - brzeska aż do 1705 r na, a kończyła się na Jerzym Wilhelmie - ostatnim ze wszystkich (męskich) Piastów śląskich. Przeżyła go jego starsza siostra księżniczka Karolina - ostatnia Piastówna która znaczną część swego życia spędziła właśnie tu we Wrocławiu i tu też zmarła. Ur. się 02.grudnia 1652 roku na zamku książęcym w Brzegu, zm. 24 grudnia 1707r. Ciekawi jesteście więcej? zapraszam do poczytania. Mam tę książkę na własność, wyszukałam ją kiedyś (ok trzy lata temu) na kiermaszu książek i staroci w Gdańsku i dźwigałam (ok. 5 kg) w plecaku do Wrocławia. Chętnie pożyczę - oczywiście do zwrotu...
Książka napisana jest bardzo starannie, z podaną ogromną listą lektur bibliograficznych, tych czytać nie musimy. Jestem pełna podziwu dla Autorki za jej wnikliwość, dociekliwość i finezję historyczną i za patriotyczny gest podarowania całego nakładu wydawniczego organizacjom bibliotecznym m. Wrocławia.
Polecam i serdecznie pozdrawiam - Majka


Jesteście kochani obrażeni na czytanie? czy na mnie? Żeby nikt się nie odezwał - to na prawdę dziwne, i ..nie ukrywam dla mnie dość przykre...
OdpowiedzUsuńNie wiem o co chodzi, ale ja nie mogę nie podzielić się z Wami wrażeniami po przeczytaniu tak pięknych i tak ważnych dla naszego Regionu pozycji czytelniczych. A Wy? przecież czytacie tego posta, ale żeby nawet słowem się nie odezwać?
Kusi mnie jeszcze taki komentarz: skoro w XIV w. już Piastowie zamieszkiwali i władali tymi ziemiami, to czy nie jest uprawnione powiedzenie "Ziemie Odzyskane" ? myślę, że coś jednak jest na rzeczy.
Warto więc zainteresować się historią, gdyż wśród wymienianych tu postaci jest wiele obcobrzmiących nazwisk więc był to też okres współistnienia Polaków i Autochtonów różnej narodowości, w tym także Niemców. Wiele tych nazwisk przetrwało do dzisiaj i jakoś umieją tu żyć, współżyć po sąsiedzku przez tych tyle lat!.
Można? Można!
Majka