Witajcie Kochani
... naprawdę było bardzo miło….
Dzięki staraniom Koleżanek stoły nakryte białym obrusem,
pachnące pączki, niemniej wonna kawa… a w powietrzu czaiła się wiosna i cudnie pachniało miłością.... I ta
chwilka z naszą własną poezją (bo dla nas i o nas) między innymi wspomnienie Babiego Lata 2010, i cztery piękne recytacje naszych koleżanek Niny, Kai, Eli i Henryki. Niema o tym dokumentu, zapomnieliśmy zrobić zdjęcia, ale w
serca tak nam zapadła ta chwila, że w skupieniu i ciszy wysłuchaliśmy do końca. Było
pięknie i za to wszystkim dziękuję. Jeden niepublikowany wcześniej wiersz wzruszył mnie samą tak
bardzo, że go tutaj przedstawię, a recytowała go niezrównana Ela Koszałka w sposób dla mnie wyjątkowy....
 |
| ..a .miłość unosiła się wkoło i sięgała aż po horyzont.... |
Takie moje rymowanie
(wzdychanie, czekanie, płakanie, kochanie...)
Pięknie opowiedziana Miłość
Ciekawie, wnikliwie, żarliwie
Co można zrobić aby taka trwała?
Rozkwitała? I wciąż dojrzewała?
By nigdy nie spowszedniała
A bardziej jeszcze wzrastała?
Czy można tak sprawić
By nasze zakochanie
(mój drogi panie! )
Zranić nas nie mogło
By ciągle żywe było?
By nigdy nie zbladło?
By nas utuliło?
Co zrobić jeszcze
Aby miłości dreszcze
W niebo nas unosiły
I niedosytem karmiły?
Każdy ma swoje
świata widzenie
Swoje
oczekiwanie i pragnienie
I tyle miłości
dozna, dostanie
Ile udźwignąć
jest w stanie…
Wielkiej
wolności nam potrzeba
Rozległej aż
po horyzont...
By bez
ograniczeń sięgać nieba
I by miłości
pragnąć stamtąd…
Może
nieziemska idealną będzie?
Może przekonać się trzeba
Również w tym względzie?
MS
Wspomniałam o tym, by ślad jakiś pozostał ( 27 lutego br), bo dla mnie samej
Wasze słuchanie było wielkim przeżyciem. Dziękuję i mam nadzieję na bardziej
okolicznościowe spotykanie się z rymowaniem i z poezją na przyszłość. Od Basi dostałam piękny
symbol wiosny, zobaczcie tylko wyżej – dziękuję Basiu. Serdecznie Was pozdrawiam i pa.