Babie lato 2019
WROCŁAW
W ciepły słoneczny dzień października
Niespodziewanie oplotła mnie sieć
Jesiennego babiego lata
Gdzie?
Wszędzie!
Na Milenijnym Moście
Spadła na mnie nagle i . . .
Spadła na mnie nagle i . . .
Omotała z ogromną wnikliwością
Moją głowę włosy twarz oczy i usta
Ręce odkryte więc czuję oplatające nitki
Nie kończące się i bez logicznego początku
Może i były jedwabne lecz łaskotały
dotkliwie
Broniąc się zbierałam dłońmi wszędobylskie nici
Nie widzę ich wcale ale je czuję jak
jakieś natręctwo
Tak dotkliwe że nie dałam rady
uporać się z problemem
Szłam więc dalej zrezygnowana i owinięta
tym welonem absurdu
Bez możliwości obrony czy sterowania
tak nagłym zjawiskiem
Zła na ten stan rzeczy i absolutnie
bezradna (!)
Pierwszy raz poczułam się tak
skutecznie zniewolona
I to czym? Urokami najpiękniejszej pory roku
I to czym? Urokami najpiękniejszej pory roku
Najbardziej ukochanej przeze mnie
Polskiej jesieni
Maja Maria Stanek, 14 października (południe) 2019 r
Bezpardonowo dzisiaj
pokonana czym? Gigantyczną nicią babiego lata…
Serdecznie Państwa pozdrawiam
ciekawa bardzo...
Czy przydarzyło się komuś coś
podobnego?..




Proponuje swoim członkom i osobom spoza 





