T a l i z m a n
Talizman sobie kupiłam..
na szczęście, tylko na szczęście…
doszłam do domu i nie ma, zgubiłam
jak to możliwe, czy to nieszczęście?..
przecież ja złego nic nie zrobiłam,
to bibelocik tylko kupiłam, więc co,
czy go po drodze gdzieś wywiało..?
przepadł ? czy co u
licha się stało...
Niby nie wierzę w zabobony (oj!)
ale poczułam się dość nieswojo..
czary działają , może to magia?
Zapakowany był w pudełeczko
Śliczny był cały, taki mój tylko!
przewiązany czerwoną wstążeczką
od uroków i przeciw złym chwilkom.
Może tak miało być, bo już jest lepiej
może zaklęty w nicość też działa..?
bo kiedy tylko o nim wspomnę
jestem w "skowronkach" cała…
jestem w "skowronkach" cała…
Niech więc tak jest i pozostanie
Skoro daremne moje szukanie…
że się odnajdzie, szkoda czekania
skoro ofiara taka być miała
na moje wyczekane szczęście,
trudno, niech zginie talizman,
i nie chcę już niczego więcej.
(zaginiony talizman to maleńkie bursztynowe drzewko szczęścia było) |
Napisałam o tym bo nie wiem jak, ale to jakoś działa…
Może to wyobraźnia tylko, może podświadomość zadość uczyniła moim
prośbom?
Wszystko jedno co to jest, dziękuję że jestem zdrowa i szczęśliwa, i
wszystkim tak samo życzę.
Miłego weekendu kochani i pozdrawiam.
Dzięki Ci,Majko za piękny wierszyk i życzenia na Weekend! Tak piszesz,jakby adresowany tylko do Czytającego...Dzięki raz jeszcze! Pozdrawiam serdecznie!
OdpowiedzUsuńWitaj Czesławie,
UsuńDobrze to czytasz, dokładnie tak jak ja piszę - przecież do Was Kochani Czytający każda moja rymowanka jest adresowana, więc dla mnie wielka to radość gdy tak odbieracie jak piszę. Bardzo, bardzo dziękuję, pozdrawiam i pa.
witam
OdpowiedzUsuńMajeczko byłam w sobotę na wieczorku poetyckim ale muszę powiedzieć ,ZE TWOJA POEZJA BARDZIEJ PRZYPADA MI DO GUSTU,musimy zorganizować wieczorek poezji -Majki Stanek,to przedyskutujemy w najbliższy piątek ,buziaki
Basiu nasza kochana,
Usuńwiększego komplementu sprawić mi nie mogłaś...
Okazuje się że nawet bardzo stary człowiek potrzebuje i lubi gdy KTOŚ pogłaszcze go po główce.. bo tak naprawdę miłego nigdy nie jest za wiele. Serdeczne dzięki, wieczorek autorki jest obiecany, zaplanowany na bardziej jesienne i długie wieczory i zrobimy go sobie tak jak się umówimy. I na pewno będzie nam cudownie.. Dziękuję Basiu, duża buźka i pa.
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńMajeczko to wiara w moc talizmamu czyni cuda. Cudowne jest to że każde zdarzenie potrafisz zamknąć w wierszu. Gratuluje i dziękuję.
OdpowiedzUsuńŚciskam
Sabinko..
UsuńCieszę się że podeszłaś do tematu merytorycznie...
Bo naprawdę coś dziwnego tkwi w tym zdarzeniu, że to działa to fakt który potwierdzam absolutnie, ale jak?.. no nie mam pojęcia.. niech więc pozostanie sobie tajemnicą, tylko niech skutecznie działa dalej... bo jak mawia pewien nasz rodzimy mędrzec..: są na świecie rzeczy które "fizjologom" nawet się nie śniły... pozostańmy więc przy tym, może i śmieszne ale na prawde nie złe...
Bardzo Ci dziękuję za uwagę i pozdrawiam serdecznie.
Majeczko! Dobrze mieć jakiś talizman i wierzyć w jego moc, też tak mam i jest mi z tym dobrze, a wierszyk jak zwykle uroczy. Serdeczne uściski.
OdpowiedzUsuńWitaj Antonia..
UsuńJakże potrzebny nam czasem taki maleńki przerywnik " na życie"...
Ja myślałam że tylko ja tak dziwnie mam i zastanawiałam się czy to wypada? czy uchodzi pisać o tym na publicznym forum? W końcu uznałam że jesteśmy przecież w gronie przyjaciół, więc czemu nie? i odwaga wyszła na dobre bo inni czują podobnie. Dzięki za serdeczne słowa, buziaki i pa.